Andrzej Sapkowski

Menu:

saga Zestaw - Saga o Wiedźminie +Sezon burz - KUP TERAZ !

Sezon Burz

najlepsze cytaty :

Zamknęli raz kozę w obórce z główką kapusty. Rano kapusty ani śladu, a koza sra na zielono. Ale dowodów brak i świadków nie ma, tedy sprawa umorzona, causa finita.


-----------------------------------------------------------------------------------

- Kiszona kapusta! – oznajmił, nabierając rzeczonej z beczki za pomocą drewnianych szczypiec. – Spróbuj, Geralt. Świetna, prawda? Rzecz to smaczna i zbawienna, taka kapusta. Zimą, gdy brak witamin, chroni przed szkorbutem. Jest nadto doskonałym środkiem antydepresyjnym.

- Jak niby?

- Zjadasz garniec kiszonej kapusty, popijasz garncem zsiadłego mleka… i wnet depresja staje się najmniejszym z twoich zmartwień. Zapominasz o depresji. Czasem na długo.


-----------------------------------------------------------------------------------

Strzeżcie się rozczarowań, bo pozory mylą. Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.

Jaskier, Pół wieku poezji


-----------------------------------------------------------------------------------

- Co? Jak? Wstań! Ktoś jest, pytam?

- Niechajcie go, panie oficerze – rzekł swobodnie Addario Bach. – Mój to sługa, przeze mnie najęty. To głupek, kompletny idiota. Przypadłość rodzinna. Szczęściem wielkim młodsze jego rodzeństwo jest już normalne. Ich matka wreszcie pojęła, że będąc w ciąży nie wolno pić z kałuży przed szpitalem zakaźnym.


-----------------------------------------------------------------------------------

Mamy poetę na kopalni, ów rymy złożył zgrabne, można więc nawet a capella. O, tak to leci:

Chłopy trway koszą

Baby siano noszą

W niebo popatrzają

Deszczu się bojają

Na górce stoimy

Przed deszczem chronimy

Chujami machamy

Chmury rozganiamy!


-----------------------------------------------------------------------------------

Znał się z wieloma krasnoludami, wiedział, jak się przepija i jak wznosi toasty.

- Za pomyślność sprawy słusznej!

- A na pohybel skurwysynom! – odpowiedział krasnolud, stukając kuflem o jego kufel. – Miło napić się z kimś, kto zna obyczaj i protokół.


-----------------------------------------------------------------------------------

Przesył materii to rzecz kunsztowna, finezyjna i subtelna, toteż przed przystąpieniem do teleportacji bezwzględnie zaleca się wypróżnić i opróżnić pęcherz.

Geoffrey Monck„Teoria i praktyka użycia portali teleportacyjnych.”


-----------------------------------------------------------------------------------

Wiedźmin westchnął. Zdarzyło mu się nie raz i nie dwa obejrzeć efekty działania bezpiecznych teleportów, uczestniczył też w segregowaniu resztek ludzi, którzy z teleportów korzystali. Stąd wiedział, że deklaracje o bezpieczeństwie portali teleportacyjnych, można było umieścić w tej samej przegródce, co twierdzenia: mój piesek nie gryzie, mój synek to dobry chłopiec, ten bigos jest świeży, pieniądze oddam najdalej pojutrze, noc spędziłam u przyjaciółki, na sercu leży mi wyłącznie dobro ojczyzny oraz odpowiesz tylko na kilka pytać i zaraz cię zwolnimy.


-----------------------------------------------------------------------------------

Ciemność wciąż istnieje – potwierdził. – Pomimo dokonującego się postępu, który, jak się nam każe wierzyć, ma rozjaśniać mroki, eliminować zagrożenia i odpędzać strachy. Jak dotąd, postęp większych sukcesów w tej materii nie odniósł. Jak dotąd, postęp tylko wmawia nam, że ciemność to wyłącznie ćmiący światło przesąd, że nie ma się czego bać. Ale to nieprawda. Jest się czego bać. Bo zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie rozpanoszone w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. I zawsze będą potrzebni wiedźmini. I oby zawsze pojawiali się tam, gdzie właśnie są potrzebni. Tam, skąd dobiega wołanie o pomoc. Tam, skąd się ich przyzywa. Oby zjawiali się, wzywani, z mieczem w ręku. Mieczem, którego błysk przebije ciemności, którego jasność mroki rozproszy. Ładna bajka, prawda? I kończy się dobrze, jak każda bajka powinna.

Geralt rozmawiający z Nimue.

-----------------------------------------------------------------------------------

Wyjaśnienia wasze - ocenił spokojnie Geralt - mętne są, bez urazy, niczym mocz z zainfekowanego pęcherza. A szlachetność celu waszej ekspedycji wątpliwa jak cnota panienki rankiem po wiejskim festynie.

Opis: Geralt podsumowuje rozmowę z załogą statku Kevenarda van Vliet

powrót do Cytaty